5 sposobów na przygotowanie dziecka do szkoły

5 sposobów na przygotowanie dziecka do szkoły

Przejście z przedszkola do szkoły to jeden z momentów, które pamiętamy przez całe życie. Jak zatem przygotować do tego wydarzenia swoje dziecko? Jak zadbać, aby wejście w rolę ucznia było spokojne, harmonijne, bezstresowe i zapamiętane, jako jedno z najlepszych wspomnień dzieciństwa? Dzisiaj napiszę wam o kilku metodach, które zawsze się sprawdzają.

  1. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa

Czy jest łatwiejszy sposób na oswajanie lęków, rozwiewanie obaw, zagrzewanie
do odwagi, śmiałości i pewności siebie niż przegadanie tematu z bliską osobą?

To dotyczy tak samo nas dorosłych, jak i dziecka. Warto z dzieckiem rozmawiać o szkole, wywoływać temat, ciągnąć wątek, nawiązywać przy okazji innych pogaduszek. Jednak przeżycia szkolne to bardzo specyficzne zagadnienie I tutaj należy wykazać się dużą uważnością. Nie każda rozmowa będzie dobrą rozmową. Na pewno pamiętacie ze swojego dzieciństwa hasła typu: “No, to teraz się zacznie”, “Już koniec z zabawą, od września nauka i obowiązki”, “Szykuj się. Szkoła to nie przelewki” itd. itp. Koszmar, prawda 🙂

A więc – na co warto zwrócić uwagę?

Po pierwsze, potraktujcie szkołę jako PRZYGODĘ, która czeka na wasze dziecko. Przedstawcie mu ją, jako miejsce, gdzie naprawdę dużo się dzieje i to niesamowitych rzeczy. Są ciekawe lekcje, miłe osoby, świetne przedmioty, które wykorzystuje się i do nauki i zabawy. Tutaj będą super zajęcia sportowe, wycieczki, wyjazdy, nauka o niezwykłych zjawiskach. Dla przedszkolaków na pewno ważny jest fakt, że w szkole nauczą się biegle czytać, pisać i rachować. To ważna umiejętność. Dla większości z nich powód do dumy.

Po drugie, szkoła to miejsce, gdzie dziecko pozna NOWYCH PRZYJACIÓŁ, nawiąże ważne relacje. Będzie mieć możliwość zobaczyć nie tylko maluchów, jak to było do tej pory
w przedszkolu. Teraz w jednym miejscu znajdzie się również ze starszymi, nawet tymi z siódmej
i ósmej klasy. A to już nastolatki. Dla naszego pierwszoklasisty, to będą właściwie prawie dorośli.
I takich będzie mieć kolegów i koleżanki. Ten fakt dla najmłodszych bywa czasem mocno nobilitujący.

Jest oczywiście jedno “ale”. Przecież szkoła to nie tylko przyjaciele. Tutaj pierwszak spotka też czarne charaktery. Całkiem jak w filmie przygodowym. Dobrze porozmawiać również o tym

i przygotować do trudnych konfrontacji. Ale czy nie na tym polega zwykłe życie? Dlatego takie spotkania można przedstawić jako dobry trening, wyzwanie, czyli krótko mówiąc czelendż.

Po trzecie, WZBUDZAJCIE CIEKAWOŚĆ szkołą. Niech wasze rozmowy niosą ze sobą pozytywny ładunek emocji i energii. To motywuje i zachęca. Dziecko ciekawe wyrabia w sobie gotowość do podjęcia nowego wyzwania, jest przygotowane do wysiłku, mobilizacji. Łatwiej
i chętniej pokonuje przeszkody, radzi sobie z trudnościami. Dlatego, jeżeli opowiadacie o swoich wspomnieniach ze szkoły, lepiej przedstawić je przede wszystkim od dobrej strony. Na zderzenie
z rzeczywistością i tak przyjdzie czas, a wtedy opowiecie o waszych szkolnych problemach
i sposobach, które pomogły je przezwyciężać.

Pamiętajcie – DOBRE NASTAWIENIE TO PODSTAWA

  1. Wycieczka do szkoły

Większość szkół organizuje dni otwarte. Można wówczas zapoznać się ze szkolnym budynkiem, obejrzeć miejsca, gdzie dziecko będzie funkcjonować – szatnię, korytarze, salę gimnastyczną, klasę w której będzie się uczyć. Często można także już na tym etapie poznać wychowawczynię, która będzie z dziećmi pracować. To bardzo dobra praktyka, choć obecnie
w czasie pandemii raczej niemożliwa do realizacji. Ale za to pozostaje wycieczka wirtualna.
Warto razem z dzieckiem obejrzeć stronę internetową szkoły. Tam zobaczy ono fragmenty szkolnej rzeczywistości – osoby, które tu pracują, uczniów, relacje ze szkolnych wydarzeń i uroczystości, filmiki itp. To bardzo dobra namiastka osobistej wizyty. Szczerze polecam.

  1. Wyprawka szkolna czyli wspólne zakupy

Większoś dzieci lubi zakupy. Dlatego warto wykorzystać ten fakt, aby budować pozytywne nastawienie do szkoły. Trzeba kupić sporo rzeczy: plecak, piórnik, zeszyty, kredki, długopisy, pióro, kolorowe papiery i jeszcze wiele innych rzeczy. Naprawdę dobrze jest zaangażować do tego dziecko. Wcześniej można usiąść razem i na spokojnie zaplanować te zakupy. Zrobić listę, przemyśleć szczegóły. W ten sposób zminimalizujecie zakupowy chaos
i gorączkę przypominania sobie w sklepie – co jeszcze? Już na miejscu warto pozwolić dziecku na wybór, tego co mu się podoba: jaki plecak, wzór na zeszytach, kolor piórnika czy boxa na drugie śniadanie.

4. Czytanie książek o szkole

To bardzo dobra metoda, która pozwoli opowiedzieć o czekającym na dziecko wydarzeniu z zupełnie innej perspektywy niż nasza własna. Na rynku wydawniczym jest sporo publikacji na ten temat, najbardziej polecam jednak dwie, przygotowane przez polskie autorki:

Alicja Niemierko-Pająk W nowej szkole to książka napisana przez psycholożkę dziecięcą w formie bajki wzmacniającej poczucie pewności dziecka, zachęcającej do rozmów
o emocjach. Jej dużym walorem jest możliwość redagowania książki przez samo dziecko. Treść jest sympatyczna, a problem lęków potraktowany kreatywnie i przekonywająco.

Grażyna Bąkiewicz Korniszonek – to opowieść o siedmioletnim chłopcu, który nie rozumie dlaczego musi pójść do szkoły. Chciałby jak najdłużej zostać małym dzieckiem, a tymczasem musi poradzić sobie w tym nowym miejscu. Cały temat szkolny potraktowany jest na wesoło, przyjaźnie z humorem.

5. Przed – szkolny teatrzyk czyli odgrywamy role

W przygotowaniu do nowych, szkolnych zadań i oswajaniu związanych z tym niepokojów może pomóc także zabawa w odgrywanie ról. Jeżeli dziecko obawia się jakiejś sytuacji, pozwólmy mu to odtworzyć. Jako rodzice możecie wejść w rolę nauczyciela albo innego opiekuna
i w zaimprowizowanej scence, w bezpiecznych domowych warunkach zagrać wspólnie jak aktorzy w teatrze określone zdarzenie. Na przykład wejście do szatni i przebieranie się, spotkanie
z wychowawcą, zadawanie pytań, zgłaszanie swoich wątpliwości itp. Ułóżcie razem z dzieckiem przykładowe rozmowy, wyobraźcie sobie ewentualny przebieg wydarzenia. Potraktujcie to jako zabawę, a jednocześnie trening. Taka wizualizacja pozwoli przewidzieć ewentualny przebieg całej sytuacji i już wcześniej opracować możliwe scenariusze rozwiązań. W ten sposób niejako przepracujecie to, co może się zdarzyć.

Na koniec moja ostatnia sugestia – wzmacniajcie dziecko emocjonalnie. Wykorzystujcie do tego chociażby gry planszowe lub zabawy sportowe. Pokazujcie, że czasami wygrywamy, innym razem przegrywamy. Pozwólcie dziecku odczuć euforię i radość, ale też złość
i frustrację. Pokażcie, że są one nieodłącznym elementem życia każdego z nas. W szkole też je odczuje. Ważne, aby dziecko potrafiło sobie z nimi radzić, a jeżeli nie będzie dawać rady, dobrze by miało świadomość, że w szkole otoczą je przyjazne i pomocne osoby, które będą je wspierać.

Izabela Nadolnik