Patron

Urodził się 7 maja 1867 we wsi Kobiele Wielkie k. Radomska. Pominął on otrzymane na chrzcie imię Stanisław i zmienił nazwisko z Rejmenta na Reymonta i zapisał się w naszej literaturze jako Władysław Reymont. Adam Grzymała-Siedlecki tak pisze o rodzinie i wczesnej jego młodości. Ojciec pisarza, „Józef Rejment, organista przy kościele parafialnym w Tuszynie, wśród licznych swoich dzieci miał też jednego z najmłodszych, syna, słynnego na całe miasteczko drapichrusta i nieuka. Żadnym sposobem nie mogąc go przymusić do nauki szkolnej, stary Rejment skorzystał z okoliczności, że najstarszą córkę wydał za Konstantego Jakimowicza, majstra krawieckiego w Warszawie- i wysłał zakałę rodu, dwunastoletniego wroga wiedzy do zięcia. Tam to, u swego szwagra, przyszły laureat Nobla terminował w kunszcie krawieckim. Pan Jakimowicz był nieuleczalnym teatromanem. Dobrze sprawujący się terminatorzy otrzymywali odeń gratyfikację w wysokości czterdziestu groszy, by za nie kupić bilet do teatru i potem opowiedzieć szefowi treść oglądanej sztuki. Takim trybem poznał też teatr terminator Rejment. (…) Zachłysnął się aktorstwem i chociaż po licznych burzach i buntach, dokończył terminatorstwa i za dzieło uszycia fraka uznany był uroczyście za czeladnika krawieckiego, to jednak nazajutrz po egzaminie cechowym umknął do jakiegoś z wędrownych teatrów. Ciągnęło się to z przerwami w trudach, w nędzy, w niepowodzeniach artystycznych przez dobre sześć lub siedem lat”. Adam Grzymała-Siedlecki, znając dobrze Reymonta jako dojrzałego człowieka i podziwiając jego uczynność oraz towarzyskość, podaje następujący dowód:

„Stanisławowa Wyspiańska, która niemal wszystkich artystów czy intelektualistów uważała za podejrzaną warstwę społeczną, dla jednego bodaj Reymonta czyniła wyjątek w swoich opiniach, może dlatego, że jeden jedyny zainteresował się oborą, z uznaniem chwalił wygląd krów, szczegółowo wypytywał o paszę dla nich w zimie, a nawet dał jej starodawny przepis na szarawary futrzane, by nie marzła, gdy zimą, w mroźne przedranki musi w oborze asystować przy udoju (…)”.2

Nie wykształcenie, ale bogate i ciekawe życie oraz samorodny talent były źródłem całej twórczości Reymonta. Jego przygody teatralne zaowocowały takimi utworami, jak: „Komediantka” i „Fermenty”, zaś kilkumiesięczny pobyt w Łodzi powieścią: „Ziemia obiecana”, w której dał obraz miasta-potwora i ukazał galerię przemysłowców upojonych bogactwem i okrutnie wyzyskujących robotników. Jest również Reymont autorem licznych opowiadań oraz wielkiej, historycznej powieści, trylogii o ostatnich latach istnienia niepodległej Polski „Rok 1794”. Najważniejszym jego dziełem są „Chłopi”- czterotomowa powieść napisana w latach 1902-1909. Powieść ta zawiera sumę doświadczeń życiowych autora, wyniesionych z lat młodości, z wędrówek po wsiach, od Tuszyna poczynając, poprzez Lipce, a kończąc na Krosnowej, małej stacyjce, gdzie pracował w latach 1891-1893. Poznał Reymont życie chłopów w Lipcach, w Łowickiem będąc tam dróżnikiem kolejowym. Często wówczas odwiedzał mieszkańców wsi. Interesowały go ich pieśni i tańce ludowe, stare obyczaje i obrzędy, zachwycała barwność strojów łowickich.

Wielki talent Reymonta wypowiedział się w tym dziele, tworząc obraz mieniący się mnóstwem barw, świateł, cieni, zawierający mocny ładunek prawdy o chłopskiej niedoli.

Z końcem 1924 roku spotkało Reymonta najwyższe odznaczenie, jakim świat do dziś darzy najwybitniejsze umysły. Przyznano mu Nagrodę Nobla. A w ślad za tą nagrodą przyszła światowa sława i tłumaczenie nagrodzonej powieści na wszystkie języki kulturalnego świata. Jednakże owoców tej światowej sławy nie zdołał już Reymont wykorzystać w pełni, gdyż wkrótce 5 grudnia 1925 roku zmarł.

Słowami noblistki Wisławy Szymborskiej, zapewniamy dawnego noblistę, że zawsze kochać będziemy naszą ziemię ojczystą, którą on tak pięknie kiedyś opisał:

(…)Ziemio ojczysta, ziemio jasna,

nie będę powalonym drzewem.

Codziennie mocniej w Ciebie wrastam

radością, smutkiem, dumą, gniewem.

Nie będę jak zerwana nić,

Odrzucam pusto brzmiące słowa.

Można nie kochać Cię i żyć,

Ale nie można owocować(…)”3.


Powyższy tekst został zaczerpnięty z scenariusza „O Władysławie Reymoncie” zamieszczonego w piśmie Wychowawca 5/2000. Jego autorką jest pani mgr Maria Anders filolog i wieloletni nauczyciel języka polskiego.

Przypisy:

1Adam Grzymała-Siedlecki: „Świat aktorski moich czasów” W-wa 1957 . Cyt. za Parnas polski we wspomnieniach i anegdocie. Od Niemcewicza do Wyspiańskiego. Opracowała H. Przewoska. W-wa:SPP 1964, s.253

2Adam Grzymała-Siedlecki: ‘Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim” Kraków 1961. Cyt. za Parnas polski…Jw.s.261

3Wisława Szymborska: ”Gawęda o miłości ziemi ojczystej”. W: „Polsko, święte Twe Imię”. Rzeszów1996, s.33